Dziennikarze stanowią grupę zawodową strażników demokracji na różnych jej szczeblach. Pełnią więc niezwykle ważną rolę społeczną. Niegdyś dziennikarz cieszył się prestiżem i dobrze zarabiał. Obecnie zawód ten w licznych rankingach zaliczany jest do grupy najgorszych i najsłabiej opłacanych profesji. Dlaczego?
Dziennikarstwo nie tylko jest trudnym zawodem dla samego dziennikarza, ale także niesie ze sobą szereg kosztów społecznych, które obciążają nie tylko osobę wykonującą ten zawód, ale także jego rodzinę, bliskich.
Ekstremalne warunki pracy
Pracy dziennikarza nieustannie towarzyszy stres, wynikający z narzuconego szybkiego tempa pracy, duże ryzyko pomyłek i błędów mogących skutkować różnymi roszczeniami i problemami prawnymi, a także – nieprzewidywalny czas pracy, powodujący brak właściwego balansu pomiędzy pracą a życiem. W niektórych redakcjach dziennikarz nie bez powodu może czuć się jak niewolnik!!! Znane wśród dziennikarzy jest powiedzenie, że pracownik rozpoczyna pracę o godz. 10, a kończy wtedy, kiedy szef mu na to pozwoli!!! A ten koniec może wypaść poi północy!!!
Chroniczny stres prowadzi do wypalenia zawodowego, depresji czy zaburzeń lękowych, niszczy zdrowie a czasem też jego życie rodzinne i towarzyskie, czy szerzej – społeczne. Obciążeniu pracą towarzyszy (bowiem izolacja społeczna, utrudniająca lub nawet uniemożliwiająca budowanie stabilnych więzi z ludźmi.
Śmiertelnie niebezpieczna profesja
Nie bez znaczenia w pracy dziennikarskiej jest niebezpieczeństwo. I to nie tylko to, którego doświadczają korespondenci wojenni czy dziennikarze śledczy, ale również zwykli żurnaliści. Ludzie mediów stają się bowiem coraz powszechniej celem hejtu, gróźb czy zorganizowanych kampanii oszczerstw. Bywa, że na dziennikarzy zastawia się najróżniejsze pułapki, licząc, że dziennikarz skorzysta z tego czy innego zaproszenia, wypije za dużo na przyjęciu, przyjmie jakiś drobiazg, który okaże się „kłopotliwy”.
Winny jest dziennikarz!
Polityka, w której nie obowiązują żadne zasady moralne, opierająca się na silnej polaryzacji, powoduje, że dziennikarz staje się dla wrogiem nr 1 zarówno dla rządzących, jak i ich zwolenników (od gminy wzwyż). To już niemal reguła, że niechęć tłumu kieruje się nie przeciwko winowajcy (swój chłóp!), a – dziennikarzowi, który ujawnił dany przekręt, przestępstwo czy zwykłą podłość. Tak, winny jest dziennikarz! Wystawianie na często brutalną i zorganizowaną krytykę prowadzi w konsekwencji do marginalizacji dziennikarza w życiu społecznym i jego rezygnacji z aktywności publicznej.
I w tym momencie warto wspomnieć o najgorszym wrogu dziennikarza czyli o autocenzurze. Dziennikarz nieustanne poddawany presji, a do tego bardzo źle opłacany, zanim odejdzie z zawodu, zaczyna wybierać bezpieczne dla siebie tematy… A to z kolei nie służy społeczeństwu, bo w ten sposób jest ono pozbawiane istotnych informacji!!!
Duże wymagania, małe korzyści
Od dziennikarzy wymaga się szerokiej wiedzy, błyskawicznego uczenia się i takiegoż samego działania, perfekcyjnego warsztatu, a także – pełnej dyspozycyjności. A co w zamian on otrzymuje? Dość często groszową umowę cywilno-prawną, niekorzystne zapisy warunki pracy i niepewne zatrudnienie, niskie w stosunku do nakładu pracy wynagrodzenie, brak wsparcia w razie problemów… Media to obecnie niezwykle ryzykowny interes, także ten internetowy. Redakcje powstają i szybko znikają!!!
Część dziennikarzy, pragnących utrzymać się w branży, zmuszona jest dorabiać, co zmniejsza ich zaangażowanie w życie społeczne i odbija się na jakości ich pracy.
Więcej strat niż korzyści
Obecnie praca dziennikarza społeczeństwu wciąż przynosi więcej korzyści niż strat, osobom wykonującym ten zawód – odwrotnie!!! Straty dominują. A korzyści są dość dyskusyjne. Owszem spotyka się ludzi, bywa się w różnych miejscach, uczestniczy się w wydarzeniach, ma się (iluzoryczne?) poczucie wpływu na ludzi.