Stanisław Wilczyński, burmistrz Wągrowca w latach 1998-2014 fot. Waldemar Kaiser

Burmistrzowie Wągrowca moich czasów

Burmistrzowie Wągrowca moich czasów, czyli ostatnich 35 lat! Zetknąłem się z nimi wszystkimi, a więc z Januszem Muszyńskim, Jackiem Konowalskim, Stanisławem Wilczyńskim, Krzysztofem Poszwą i Jarosławem Berendtem. Z większością miałem do czynienia jako dziennikarz, ale nie tylko, bo przecież byłem członkiem władz dwóch stowarzyszeń i nauczycielem.

W tym zestawieniu nie ująłem obecnej pani burmistrz, Alicji Trytt. Nie zrobiłem tego nie dlatego, że nie poznałem jej osobiście, ale z innego powodu. Otóż, jej kadencja wciąż jeszcze trwa, a ja żywię płonną – co prawda – nadzieję, że pięć lat jej kobiecych rządów w mieście nie zakończy się totalną porażką!!! Pani Trytt swoją kontrowersyjną postawą skłoniła mnie jednak do zastanowienia się nad przyczynami klęsk i zwycięstw jej poprzedników.

Zobacz też: Burmistrzowie Wągrowca moich czasów

Od razu jednak muszę zaznaczyć, że ocenie tej nie podlega pierwszy burmistrz Wągrowca po nastaniu III Rzeczypospolitej, Janusz Muszyński. Został on wybrany burmistrzem przez Radę Miejską Wągrowca I kadencji 7 czerwca 1990 roku. Ojcem miasta był do jesieni 1992 roku, kiedy to z własnej woli podał się do dymisji i zajął się działalnością gospodarczą. Wówczas to obowiązki burmistrza przejął jego zastępca, Jacek Konowalski.

Spośród wymienionych burmistrzów tylko Stanisława Wilczyńskiego bezsprzecznie można uznać za najbardziej zasłużonego dla Wągrowca włodarza i jednocześnie mającego najlepszy wizerunek! A trzeba w tym miejscu odnotować, że Stanisław Wilczyński na świat przyszedł we wsi pod Rzeszowem! Dzieciństwo i młodość spędził na tzw. Ziemiach Odzyskanych. W Wągrowcu zaś zamieszkał w 1972 roku po studiach rolniczych, które odbył w Poznaniu. Zanim został burmistrzem Jakubowego grodu przez 10 lat, od 1979 do 1989 pełnił funkcję Naczelnika Miasta Wągrowca!!! Zyskał kontakty, wiedzę i doświadczenie, co w przyszłości zaowocowało w jego działalności samorządowej!

Lata 90. ubiegłego wieku były okresem wzmożonej rywalizacji pomiędzy środowiskami starych i nowych elit wągrowieckich. Ludzie starej władzy nie zamierzali oddać jej bez walki, a że mieli o co walczyć, to poszło na noże… Oczywiście, w przenośni! Kiedy spojrzy się na obraz tej walki, na plan pierwszy wybijają się trzy kwestie, które zdecydowały o tym, że Stanisław Wilczyński nie tylko zdobył, ale też utrzymał władzę. Burmistrzem był od 29 października 1998 r. do 9 grudnia 2014 r., czyli przez niemal 16 lat! W 1994 roku przegrał rywalizację o urząd burmistrza z Jackiem Konowalskim.

Te trzy wspomniane kwestie to: wyjątkowe zaangażowanie w sprawy miasta i jego mieszkańców, budowa szerokiego zaplecza społecznego, a także – dbałość o dobre relacje z mediami i wizerunek. Czy pozostali burmistrzowie potrafili często ponad miarę angażować się w sprawy wągrowczan, czy umieli zbudować swoje szerokie zaplecze społeczne i czy zaskarbili sobie przychylność mieszkańców i mediów? No, nie do końca…

I tu pora poczynić kolejne zastrzeżenie! Wybory powszechne wójtów, burmistrzów i prezydentów miast odbywają się w naszym kraju od 2002 roku, więc z tego porównania musimy wyłączyć Janusza Muszyńskiego i Jacka Konowalskiego. Obydwaj wybierani byli przez radnych.

Zobacz też: Stanisław „Rondo” Wilczyński czyli „swój chłop” na urzędzie!

Wszyscy burmistrzowie, będący ojcami miasta przed Alicją Trytt, mieli przygotowanie urzędnicze bądź polityczne, zdobyte w III RP lub wyniesione jeszcze z PRL-u! Janusz Muszyńsk zanim został burmistrzem szefował Stronnictwu Demokratycznemu w Wągrowcu, Jacek Konowalski był zastępcą burmistrza, Stanisław Wilczyński – naczelnikiem miasta, Krzysztof Poszwa – urzędnikiem samorządowym, a Jarosław Berendt – doświadczonym radnym, urzędnikiem oświatowym i dyrektorem dużej szkoły! Każdy z nich powinien więc koncertowo poradzić sobie zarówno z rządzeniem miastem i w starciach z samorządową opozycją, a także – z konkurentami do fotela burmistrza. Stało się jednak inaczej! Powody były różne i generalnie można je nazwać wizerunkowymi!

Jackowi Konowalskiemu, który wybrał karierę radnego wojewódzkiego, ubieganie o drugą kadencję uniemożliwiła skutecznie prowadzona kampania hejtu, prowadzona przez funkcjonariuszy PRL-u, którzy chcieli odzyskać władzę w mieście. Krzysztofowi Poszwie zapewne nie pomógł konflikt z „Nielbą” i mało wyrazisty wizerunek, a Jarosławowi Berendtowi – szyki popsuł wizerunek osoby nie dość mocno zaangażowanej w sprawy miasta i mieszkańców.

Oceny pracy burmistrzów dwóch ostatnich kadencji dokonali mieszkańcy Wągrowca wybierając na burmistrzowski fotel Alicję Trytt. Czy podzieli ona los burmistrzów Poszwy i Berendta, a może – Wilczyńskiego?

Ekipa PTTK Wągrowiec w drodze do Golubia, fot. Waldemar Kaiser

Wągrowczanie w drodze do Golubia [ZDJĘCIA]

Berlin jesienią 2024: wycieczka ekipy z PTTK w Wągrowcu, fot. Waldemar Kaiser

Zabytki Berlina [ZDJĘCIA]